środa, 10 lutego 2016

SUSZONA WOŁOWINA- BEEF JERKY

Przysmak taperów i myśliwych, doskonała przekąska na ryby, pod namiot i górskie wędrówki. Jest zdrowa, wysoko białkowa, trzeba ja długo żuć, dzięki temu nie zjemy za dużo, a się najemy. Polecam zrobienie samemu, jest to doskonała alternatywa dla paczkowanej suszonej wołowiny.


SKŁADNIKI:

- 500 g ligawy lub innego wołowego mięsa bez tłuszczu
- 80 ml sosu sojowego bezglutenowego
- pół łyżeczki soli
- 4 duże ząbki czosnku (rozgniecione)
- 20 ml oleju rzepakowego
- 20 ml sosu piri piri


MIĘSO WŁÓŻ DO ZAMRAŻARKI na około pół godziny- dzięki temu łatwiej pokroisz je w cienkie plastry, ich grubość nie powinna przekraczać 5 milimetrów. 

DO POKROJONEJ WOŁOWINY dodaj wszystkie przyprawy i dokładnie wymieszaj. Mięso przykryj i wstaw do lodówki na 24 godziny.

KIEDY MIĘSO SIĘ ZAMARYNUJE osusz je za pomocą papierowego ręcznika i ułóż w suszarce do grzybów. Susz przez około 5 godzin (długość suszenia zależy od mięsa, suszarki, i wielu innych czynników, więc musisz to kontrolować). Jeśli nie masz suszarki śmiało możesz użyć piekarnika- nastaw go na około 50 stopni i postępuj tak samo jak w przypadku suszarki.

GOTOWE BEEF JERKI nie łamie się, ale też nie ciągnie, powinno być takie trochę bardziej al dente :) Wyjmij z suszarki, zostaw w temperaturze pokojowej i gotowe.


SUSZONĄ WOŁOWINĘ PRZETRZYMUJ  w szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce, dobrze zrobiona może postać nawet



kilka miesięcy. Smacznego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza